czwartek, 3 marca 2016

8 tydzień ciąży (7+4)

Mamy 3 dni obsuwy :) Po ostatnim USG termin porodu oddalił się o 3 dni, czyli jeśli wszystko pójdzie zgodnie z aktualnym stanem rzeczy, rodzimy za 226 dni, a Fasol ma 1,5 cm długości i jest wielkości ziarna fasoli! Nie potrafię sobie tego wyobrazić.

Zaczęłam wyznaczać dłuższe trasy na spacery z psem, ponoć im więcej spacerów przez całą ciążę, tym poród lżejszy. Oby, bo jak dziś taki poród obejrzałam, to się przeraziłam, czy aby na pewno dam radę. Więc spacery, dużo spacerów. Staram się maszerować łącznie 1,5 -2 h dziennie. Pies na tym skorzysta i ja! Póki co waga się trzyma na stałym poziomie, to dobrze, bo nie powinnam teraz tyć. Ale chociaż 2-3 kg przydałoby się zrzucić jeszcze. Ciężko walczyć, jak takie ciążowe smaczki mam cały czas. W sumie głównie na owoce, no ale bigos też był! A teraz mi chodzi po głowie fasola po bretońsku... Mmm :) Chyba już wiem co będę gotować w przyszłym tygodniu!

Czekam na kolejną wizytę i skierowanie na badania prenatalne. Może jeszcze przed świętami się okaże, czy Fasol jest Fasolem czy Fasolką ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz